niedziela, 29 lipca 2012
WALKA
Walka. Jestem uliczną wojowniczką, która walczy o życie i ma nadzieję na lepsze czasy. Zakładam zbroję i wybieram się do szkoły, chowam miecz do torby i idę do sklepu. Pokazuję ostry język stojąc w kolejce do gabinetu lekarskiego. Wiele węży padło od mego śmiercionośnego uścisku, wiele niedźwiedzi zginęło od ciosu mej marmurowej ręki. Niestety, w życiu bywa jednak tak, że wojownik też obrywa. Podczas bitwy o kawałek chleba, gdy biją brata, gdy gwałcą żonę, gdy mordują dzieci i bezczeszczą pamięć. Life is brutal! Ciągle słyszę te słowa, a moja skóra robi się coraz grubsza, niedługo wogóle nie będę potrzebowała zbroi. Jestem inna niż wszyscy, bo mam tarczę. Egidę ze skóry martwych, cierpiących, gniewnych, silnych. Jestem na przekór wszystkiemu i wszystkim. Mam moc. Czerpię ją z każdego uderzenia tarczą. Uderzenia morderców i dyktatorów! Co noc wołam przez sen: Freedom! Budzi mnie własny krzyk. Zazwyczaj zaczynam wtedy słuchać muzyki- jedynego ogniwa wolności w moim nędznym życiu. To moja wena dla ciała i duszy. Lecę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
78517_dziewczyna_walka_rany-1024x768.jpg)
I u mnie też. Zgadzam się z tobą całkowicie.
OdpowiedzUsuń